Jak zapewne wnioskujecie z braku wpisów do tej pory odnosiłam raczej porażki
- mówiąc szczerze okropny brak mobilizacji z mojej strony – miałam pisać
szczerze więc największym grzechem były czekoladowe mufinki z nadzieniem
malinowym z Lidla .
Ale od wczoraj wzięłam się w garść, niestety nie miałam czasu pokazać mojego
wypasionego śniadania.
Poniżej kanapki z chleba słonecznikowego z pastą z awokado, jajkiem i
papryką. Przepis ściągnęłam z netu (nie mogę znaleźć teraz strony :( - jak
tylko znajdę link do tego bloga to się podzielę).
Powiem szczerze, że miałam mieszane uczucia co do awokado, koledzy z pracy
również, mina jednego wyrażała „biedna musisz to jeść”, ale zaryzykowałam i
okazało się, że jest to fantastyczny zamiennik masła.